http://www.zycieczestochowy.pl/gfx/cam/cam1.jpg
http://www.zycieczestochowy.pl/gfx/photos/banner_978/GJ_ZycieCzestochow_1000x70.png
09.06
Bieg w pięknych okolicznościach przyrody…
http://www.zycieczestochowy.pl/gfx/photos/offer_68828/bieg-w-pieknych-okolicznosciach-przyrody_1_310099130125952.jpg

- To mają być "piękne okoliczności przyrody", tak powinny odbywać się wszystkie biegi masowe, nie dla wyników, nie dla czasówek, nie dla rekordów - tak zwykł mówić Michał Obierzyński, pomysłodawca biegu "10bierza - Memoriał Michała Obierzyńskiego", który zmarł kilka miesięcy temu.

Michał był sportową duszą. Kochał sport, zagorzale kibicował wielu dyscyplinom. Najbardziej zaprzyjaźnił się z piłką nożną. Marzył, by zostać piłkarzem, wybrał jednak inną drogę. Został radcą prawnym i przez 15 lat pracował w Urzędzie Miasta w Częstochowie. Tam miał swoich najwierniejszych przyjaciół i kibiców. Ludzi, którzy po jego śmierci nie pozwolą by o Michale zapomniano.

Amatorsko grywał w drużynie piłkarskiej złożonej z pracowników magistratu i straży miejskiej. W roku 2009 rozpoczął swoją przygodę z bieganiem. Postanowił też zorganizować alternatywny bieg, na dystansie 10 km, w dzielnicy Grabówka, w której się wychował i w której mieszkał. A dlaczego tam? "Bo odbyłby w pięknych okolicznościach przyrody". - Kiedyś Michał przeczytał coś o propozycji organizatora, który zachęcał do biegu po duktach leśnych. Wtedy stawało się już oraz bardziej oczywiste, że trasa na Grabówce, wiodąca trochę przez piaszczyste dróżki, trochę przez kamieniste i takie zwykłe dukty - nadawałaby się idealnie. Z założenia miało to być coś amatorskiego, bez śrubowania "życiówek", ale jednocześnie bieg miałby mieć charakter towarzyskiego wydarzenia sportowego. Oferta pomieszania biegu z "Nordic Walking" wyszła jakoś później -wspomina Jacek Mróz, przyjaciel.

Niestety Michał Obierzyński nie doczekał momentu, w którym wraz z kolegami, doprowadziłby temat do końca. Zimą tego roku Michał poczuł się źle. Dokuczały mu bóle kręgosłupa, których jego bliscy nie mogli zlekceważyć, choćby dlatego, że kilka lat temu szczęśliwie wygrał z chorobą nowotworową. Z tygodnia na tydzień było coraz gorzej. Najgorsza wiadomość przyszła 21 marca, kiedy to Michał odszedł na zawsze w wieku 38 lat. Ale w sercach tych, którzy postanowili zorganizował bieg z własnych funduszy pozostanie na zawsze. Hasło "10bierza" wymyślił Sebastian Basiak, grafikę medalu przygotował Adam Markowski, sprawy organizacyjne załatwili: Jacek Mróz, Marcin Dobrzański, Rafał Bednarz i Gabriela Obierzyńska, trasę biegu wyprofilował Piotr Gerasch i Magda Trzepizur z "Zabieganych", wszystkich zmobilizował Sławomir Gajda.

Dominik Haładus
facebook
pogoda